Renata Przemyk-Tańczę na stole
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (11)
i wystroiła się na bal
mówili w radiu, że jest u nas
bo ludziom perspektywy brak
weszłam na krzesło żeby z góry
zobaczyć co ma spotkać mnie
znowu wisiały nisko chmury
przeto musiałam wyżej wejść
poważnym ludziom sen odbieram
gdy teraz pląsam w ich papierach
Tańczę na stole, kieckę zadzieram
tłukę butelki, depczę szkła
smutni panowie ćwiczą pokera
a ja przed nimi kankana
Rzeką po plecach biegną ciarki
bo wyczuwają głębszy sens
w buncie potulnej sekretarki
co przybrał formę protest dance
i wystroiła się na bal
mówili w radiu, że jest u nas
bo ludziom perspektywy brak
weszłam na krzesło żeby z góry
zobaczyć co ma spotkać mnie
znowu wisiały nisko chmury
przeto musiałam wyżej wejść
poważnym ludziom sen odbieram
gdy teraz pląsam w ich papierach
Tańczę na stole, kieckę zadzieram
tłukę butelki, depczę szkła
smutni panowie ćwiczą pokera
a ja przed nimi kankana (2x)
Rzeką po plecach biegną ciarki
bo wyczuwają głębszy sens
w buncie potulnej sekretarki
co przybrał formę protest ten
mamy tyko jedno wieczne pióro
proszę by skrzydła dał mi los
chcę ponad duszne wzlecieć biuro
nad kartoteki ciężki stos
pod jaką firmą bym nie była
i tak bym w końcu wystąpiła
Tańczę na stole, kieckę zadzieram
tłukę butelki, depczę szkła
smutni panowie ćwiczą pokera
a ja przed nimi kankana (2x)
Podarłam w strzępy ważny dekret
i rozmazałam podpis czyjś
na udach czuję oczy wściekłe
myślą jak przerwać występ mi
niech licytują swoje siły
niech przekładają talię słów
byle mi miejsce zostawili
na dziki taniec moich nóg
Zmieniają się przy stole gracze
a ja niezmiennie swoje skaczę
Tańczę na stole, kieckę zadzieram
tłukę butelki, depczę szkła
smutni panowie ćwiczą pokera
a ja przed nimi kankana (2x)
> [noparse]Któregoś ranka pękła struna
> i wystroiła się na bal
> mówili w radiu, że jest u nas
> bo ludziom perspektywy brak
> weszłam na krzesło żeby z góry
> zobaczyć co ma spotkać mnie
> znowu wisiały nisko chmury
> przeto musiałam wyżej wejść
> poważnym ludziom sen odbieram
> gdy teraz pląsam w ich papierach
>
> Tańczę na stole, kieckę zadzieram
> tłukę butelki, depczę szkła
> smutni panowie ćwiczą pokera
> a ja przed nimi kankana
>
> Rzeką po plecach biegną ciarki
> bo wyczuwają głębszy sens
> w buncie potulnej sekretarki
> co przybrał formę protest ten
> mamy tyko jedno wieczne pióro
> proszę by skrzydła dał mi los
> chcę ponad duszne wzlecieć biuro
> nad kartoteki ciężki stos
> pod jaką firmą bym nie była
> i tak bym w końcu wystąpiła [/noparse]
a ngdzie reszta słów????????????
i wystroiła się na bal
mówili w radiu, że jest u nas
bo ludziom perspektywy brak
weszłam na krzesło żeby z góry
zobaczyć co ma spotkać mnie
znowu wisiały nisko chmury
przeto musiałam wyżej wejść
poważnym ludziom sen odbieram
gdy teraz pląsam w ich papierach
Tańczę na stole, kieckę zadzieram
tłukę butelki, depczę szkła
smutni panowie ćwiczą pokera
a ja przed nimi kankana
Rzeką po plecach biegną ciarki
bo wyczuwają głębszy sens
w buncie potulnej sekretarki
co przybrał formę protest ten
mamy tyko jedno wieczne pióro
proszę by skrzydła dał mi los
chcę ponad duszne wzlecieć biuro
nad kartoteki ciężki stos
pod jaką firmą bym nie była
i tak bym w końcu wystąpiła